Pod jego spojrzeniem Sheena poczuła się nieswojo, nie wiedząc, o czym on myśli. Odwróciła więc wzrok.
– Odpuszczę wam to, co zrobiliście wcześniej, a je ukarzę tylko łagodnie. W przeciwnym razie przekazałabym dowody w ręce władz i wpadłyby w kłopoty.
Następnie wyciągnęła starannie uporządkowane dowody. Spojrzała na nie i dodała: – Zatrzymam jednak te dowody na wypadek, gdyby znów spróbowały mnie s






