Elijah przywołał kamerdynera i wydał polecenie: – Od dzisiaj pani Freeman i panna Freeman mają areszt domowy. Nikomu nie wolno ich wypuścić bez mojego pozwolenia. Jeśli ktoś ośmieli się złamać mój rozkaz, spotka go najsurowsza kara w tej rezydencji.
– Co?! – wybuchła Faye, wskazując palcem na Elijaha i uwalniając potok wyzwisk, nazywając go niewdzięcznym, bezdusznym, pozbawionym szacunku i tak dal






