– Eve, przestań. Jesteśmy mężem i żoną. Od teraz nie poruszę tematu rozwodu. I ty też nie myśl o rozwodzie. – Lyle wydawał się zasmucony, gdy spoglądał na mnie żałośnie. Smutek i tęsknota, które wylewały się z jego oczu, sprawiały wrażenie, jakby to ja była niezadowolona z naszego małżeństwa, a nie on.
Zawsze powtarzał, że sprawiam kłopoty, na co zawsze potrafiłam znaleźć wymówkę. Przemieniłam się






