Tessa
Następnego ranka stanęłam pod drzwiami gabinetu Gideona, biorąc głęboki oddech przed lekkim zapukaniem. Stłumione odgłosy rozmowy ucichły, a jego głęboki głos zawołał: „Wejdź”.
Popychając drzwi, zastałam go siedzącego za masywnym mahoniowym biurkiem, zasypanego papierami. Podniósł wzrok, a na jego twarzy mignęło zaskoczenie. Nigdy nie wchodziłam do jego gabinetu, zwłaszcza bez zapowiedzi w g






