Leżałam w łóżku, czując się zupełnie nie na miejscu. Wszystko w tej sytuacji było nie tak, a jednak w pokoju zapanowało dziwne ciepło. Jeszcze bardziej wytrącał mnie z równowagi widok Gideona — zazwyczaj tak zdystansowanego i chłodnego — okazującego rzadki przejaw czułości.
Było jasne, że uwielbia Maisie, będąc całkowicie przekonanym, że jest jego biologiczną córką. Czułam jego miłość do niej w sp






