Ostrożnie włożyłam pasma włosów Maisie do małego płóciennego woreczka, dbając o to, by schować go w miejscu, gdzie nikt go nie znajdzie.
Wystarczyłby prosty test DNA. A jeśli DNA pokryłoby się z moim, prawda o pochodzeniu Maisie w końcu wyszłaby na jaw i musiałabym zmierzyć się z rzeczywistością.
Gdy zabezpieczyłam woreczek, poczułam, jak w moim żołądku zaciska się supeł. Jeśli Maisie naprawdę był






