Dylan zerknął w lusterko wsteczne, obserwując George'a szepczącego coś do Isabelle. Panie Harris, czy mógłby pan przynajmniej spróbować zachować choć trochę przyzwoitości?
Takie szeptanie naprawdę nie pasuje do pańskiego wizerunku.
I o co chodzi z tą całą tajemniczością? Przecież tu jestem. Czy nie możecie robić tego, gdy mnie nie ma w pobliżu?
Sprawiacie wrażenie, jakbym zapytał o coś niestosowne






