Biologiczna matka Isabelle, Irene, miała ciężkie życie.
Brad był głęboko zafascynowany jej dobrocią, słodyczą i opiekuńczością, którą okazywała podczas każdego ich spotkania. Kiedy tylko mógł, jeździł do Suregonu, by się z nią zobaczyć.
Po prostu naturalnie do siebie pasowali.
Po roku miłości Brad poprosił Irene o rękę.
Małżeństwo najstarszego syna zawsze leżało na sercu Starej Pani Sullivan, wi






