Jack wpatrywał się chłodno w Dylana z zaciśniętymi ustami, lekko nadymając policzki i zgrzytając zębami.
Skomentował to słowami: „Twoje umiejętności językowe pozostawiają wiele do życzenia!”
Dylan zripostował: „Jak obcokrajowiec taki jak ty może oceniać mój ojczysty język? Próbowałem po prostu cię pocieszyć. Co za niewdzięczny człowiek”.
Po przybyciu do rezydencji Isabelle otworzyła drzwi. Pies Ja






