George emanował niezwykłą aurą, zarówno z wyglądu, jak i w obyciu, dorównując swą postawą szlachetnym książętom i hrabiom z rodziny królewskiej, o ile wręcz ich nie przewyższał.
Jego bliskie więzi z księciem dodawały mu uroku w oczach właściciela zamku, który żywił nadzieję na zjednanie sobie George'a przez córkę.
„Mam na imię Alice. A ty?” – zapytała Alice, zauważając widoczną obojętność George'a






