W chwili, w której na twarzy Timothy'ego wymalował się gniew, wszystkich obecnych przeszedł zimny dreszcz.
– Najwyraźniej to jednak wcale nie było nieporozumienie. – Timothy zniżył głos: – Czy ktoś mógłby mi wyjaśnić o co tu właściwie chodzi?
Widząc, że sytuacja zaczyna obracać się na ich niekorzyść, oficjele niezwiązani bezpośrednio ze sprawą wlepili swoje spojrzenia w wychowawczynię i matematycz






