Zaledwie te słowa padły, nóż Isabelle wystrzelił z jej dłoni jak pocisk, pędząc z hukiem w stronę Bambusowego Cienia na drugim piętrze.
Gdy tylko nóż został rzucony, Isabelle rozpłynęła się w powietrzu i z impetem uderzyła stopą w kwadratowy, drewniany stół. Z ogromną siłą wybiła się na drugie piętro.
Bambusowy Cień odskoczył w bok, o włos unikając ostrza, które drasnęło go w czoło. Kiedy spojrzał






