Pomijając już fakt, że ten najwyższej klasy sportowy samochód na pierwszy rzut oka wyglądał na piekielnie drogi, bezwzględna aura bijąca od Isabelle była czymś, czego wolał nie prowokować.
Szef zapewnił, że nikt wcześniej nie pytał go o nagrania z monitoringu.
Następnie poprowadził ich, by mogli odtworzyć materiał.
Odkryli jednak, że po nagraniu nie było ani śladu.
Szef był kompletnie zbity z trop






