Ethan, bezlitośnie drażniony, poczuł, jak jego policzki oblewają się rumieńcem, i cicho opuścił głowę.
Zauważył, że liczne samochody zajmowały tę samą pozycję, w której znajdowały się od czasu jego wcześniejszego przyjazdu, odzwierciedlając minione dni.
Ethan nie mógł powstrzymać się od pytania: "Czy nie wróciliście do hotelu, bracie George?"
Następnie skierował wzrok na Jacka i pozostałych.
Georg






