Rzęsy Isabelle zadrżały.
Zacisnął ramiona wokół niej, trzymając ją blisko, opierając podbródek na jej drobnym ramieniu i wdychając jej znajomy zapach.
Jego oddech był nierówny, gdy zapytał z zadowoleniem: – Czy to twój sposób, żeby pocieszyć mnie za ten cały miesiąc?
Isabelle, wciąż myśląc trzeźwo, zastanawiała się. O co mu chodzi?
Czy ten mężczyzna czuje się pokrzywdzony?
George odwiózł Ethana na






