Za drzwiami nagle rozległo się wiele kroków i głosów. George natychmiast ruszył do wejścia.
Mały domek był zbudowany z kamieni i błota, a jego małe, drewniane drzwi były chybotliwe. George wyjrzał przez szparę w górnej części drzwi i zobaczył kilkoro zgromadzonych na zewnątrz dzieci.
George cofnął się i powiedział: "Musiał je przyciągnąć zapach rosołu". Ludzie tutaj rzadko dojadali, mogli nie mieć






