Jim zauważył: "Dość pełen siebie."
Yves podszedł do drzwi Isabelle z kremem na blizny i cicho zapukał.
Przywitał ją ciepłym uśmiechem. "Hej, skarbie. Przyniosłem krem. Potrzebujesz pomocy przy nakładaniu? Jestem tu, żeby pomóc."
Isabelle wzięła krem, nie okazując żadnych emocji, i odpowiedziała: "Zostaw mnie w spokoju."
Yves, z nutą rozczarowania, zapytał: "Jak poważna jest rana? Wyglądasz, jakbyś






