Dzwonek do drzwi obudził Isabelle.
Tłumiąc irytację, spojrzała w stronę drzwi, w których stał Joshua.
Joshua wyglądał blado i na wyczerpanego. Emanowało z niego poczucie bezradności i dezorientacji. Jego oczy były nieobecne, wyglądał na zagubionego. "Przepraszam, wciąż nie mogę zasnąć."
Irytacja Isabelle stopniowo znikała, gdy patrzyła na jego twarz, przypominającą Mrocznego Cienia. Zaproponowała:






