(Z perspektywy Seraphiny)
Brady i ja usiedliśmy na kanapie, zostawiając między nami przyzwoitą odległość. Brady przeczesał dłońmi włosy, a potem ukrył w nich twarz.
– Wiesz, że Sebastian będzie w stanie usłyszeć wszystko, co powiemy. Ściany w tych ludzkich mieszkaniach są naprawdę cienkie.
Westchnęłam.
– Wiem. I jeśli ci to naprawdę przeszkadza, możemy porozmawiać przez więź. Ale Sebastian nig






