(Oczami Brady'ego)
Obudziłem się następnego ranka, słysząc dzwonek mojego telefonu. Jęknąłem, siłując się z otwarciem powiek, wcale nie chcąc się obudzić.
„Pachnie niesamowicie” – połączył się ze mną Kalen.
„Co? Kto?”
„Ta wilczyca leżąca obok ciebie. Pachnie niesamowicie” – powtórzył Kalen.
O-oł.
Szybko usiadłem na łóżku i rozejrzałem się wokół siebie. Nie dość, że obok mnie leżała wilczyca,






