„Umowa stoi”.
****
Nie wiem, w jaki sposób zdołaliśmy z Charlotte zachować pozory w hotelowym sklepie z upominkami, ale albo pracownik hotelu po prostu chciał naszych pieniędzy, albo całkiem nieźle udawaliśmy, że nie jesteśmy kompletnie pijani, ponieważ sklep sprzedał nam trzy butelki wina, dwie butelki szampana i trzy butelki tequili.
Potem Charlotte i ja udaliśmy się do mojego pokoju. Gdy już






