(Z perspektywy Brady'ego)
Z walącym sercem zadzwoniłem do Evelyn. Odebrała po pierwszym sygnale.
Płakała histerycznie, przez co trudno było ją zrozumieć. Jednak z tego, co udało mi się wywnioskować pomiędzy jej szlochami, Sammy został porwany ze swojego pokoju w jakimś momencie między czwartą a piątą wiadomością tekstową, którą Evelyn wysłała mi tego ranka.
Co gorsza, porywacze zostawili list,






