Narracja trzecioosobowa
Trzask odbił się echem w wielkim holu posiadłości Blackwood – delikatne filiżanki do herbaty i bezcenne wazony roztrzaskały się pod wpływem siły tego zamieszania.
Klatka piersiowa Alfy Damona unosiła się i opadała od napiętych oddechów, jego wilcze zmysły były rozedrgane, jakby z dnia na dzień skradziono mu dziesięciolecia życia.
"Wy to naprawdę wiecie, jak wywołać kłopoty"






