Z perspektywy Aysel
Pojawiła się Agnes, trzymając talerz umytych winogron; jej uśmiech był szeroki i beztroski.
Nawet nie drgnęłam, pozwalając, by moje bursztynowe oczy śledziły jej ruchy. Luna Evelyn zamrugała z niedowierzaniem. "Ty... co ty tutaj robisz?"
Jednak Alfa Remus i Fenrir natychmiast pojęli sytuację. Ich spojrzenia przeniosły się na mnie, a niedowierzanie wyryło się w każdej zmarszczce






