Punkt widzenia Magnusa
Historia Johanny była jedną z tych, o których cała linia krwi Sanchezów wolała udawać, że nigdy się nie wydarzyły.
Ale Aysel zapytała – a kiedy patrzy na mnie tymi jasnymi, złotymi oczami, nawet Rafe kładzie uszy po sobie i mruczy: po prostu jej powiedz.
Więc to zrobiłem.
– Johanna weszła niegdyś do posiadłości Sanchezów pod przykrywką prywatnej korepetytorki – powiedziałem,






