Z perspektywy Magnusa
"Nie doceniłam cię."
Anna spojrzała na mnie, a w jej głosie pobrzmiewała autoironia. Pomyślała, że jestem jakąś górą, którą trzeba zdobyć, i w swojej głupocie knuła plany w swoim umyśle. Ale nic mnie to nie obchodziło. Zdążyła już przeżyć piekło, które dla niej uszyłem na miarę – życie gorsze niż śmierć – i przetrwała je.
Nie odpowiedziałem. Skupiałem się na monitorach. Nie n






