Z perspektywy Aysel
Wciąż kucałam na szpitalnej podłodze, trzymając Magnusa za rękę i udając upór, gdy zauważyłam zmianę w jego wyrazie twarzy. Zdezorientowana, powiodłam wzrokiem za jego spojrzeniem, pozwalając, by kierował mną instynkt, a moje uszy drgnęły lekko pod wpływem napięcia w powietrzu.
Obecność Magnusa zawsze sprawiała, że świat wydawał się wyraźniejszy, a otaczające nas zapachy bardzi






