Z perspektywy Aysel
– To już wszystko... – jęknął Dariusz, a jego głos drżał niczym u zagonionego w róg jelenia. – Wziąłem pieniądze i uciekłem za granicę. Celestine kazała mi nigdy do końca życia nie wracać... ale regularnie przelewała mi ustaloną kwotę.
Bił od niego zapach tchórza – kwaśny zapach strachu, zastałego oszustwa i nuty dawnej chciwości.
Prawdę mówiąc, zarówno Dariusz, jak i jego rodz






