Z perspektywy trzecioosobowej
Magnus nic nie powiedział.
Po prostu objął Aysel od tyłu ramieniem, trzymając mocno swoją dużą dłoń na jej oczach, podczas gdy płynnymi, opanowanymi krokami prowadził ją do tyłu. Wycofał się z progu i ukazał całe wnętrze pokoju tym, którzy stali za nimi.
Biorąc tę przerwę za oznakę niebezpieczeństwa, zespół ochrony rzucił się w pośpiechu naprzód z uniesioną bronią...






