Z perspektywy trzeciej osoby
Czas płynął pod dziwnym, duszącym napięciem, niczym niebo ciężkie od burzowych chmur, które nie chciały pęknąć. Zanim ktokolwiek się zorientował, nadszedł dzień ceremonii zawarcia więzi Celestine i Damona.
Ich zaproszenia nigdy nie dotarły do Magnusa, a Celestine nie odważyłaby się dopuścić Aysel w pobliże ceremonii.
Gdyby Aysel faktycznie się pojawiła, biorąc pod uwag






