Z perspektywy trzeciej osoby
W willi Aysel otworzyła szeroko oczy w chwili, gdy Fenrir pojawił się na ekranie.
Ktoś uprzedził jej ruch – wkraczając jako pierwszy, by wręczyć "prezent" przed nią.
Więc nawet to mogło zostać skradzione.
Siedzący obok niej Magnus wydał z siebie ciche, rozbawione prychnięcie.
– Kiedy wilki z Moonvale walczą o własne korzyści – powiedział chłodno, a w jego głosie brzmia






