Z perspektywy trzecioosobowej
W dniu ślubu całe Cesarskie Miasto zatrzęsło się w posadach.
Luksusowe pojazdy tłoczyły się na drogach, aż niemal zablokowały dojazd do Górskiej Loży Mistyhowl, a ich wypolerowane karoserie lśniły niczym szeregi opancerzonych bestii gromadzących się na koronację.
Miejsce ceremonii zapierało dech w piersiach – skąpane w świetle księżyca sztandary, srebrne pieczęcie sta






