Z punktu widzenia Aysel
Po drugiej stronie stołu kilku niższych rangą wilków z Ironhowl się zawahano. Ich spojrzenia przeskakiwały między Knoxem Dravenem a mną, ważąc niebezpieczeństwo względem chciwości. Jeden z nich w końcu się odezwał, a jego głos brzmiał ostrożnie: „Knox, jesteś pewien, że znasz te dwie?”
Knox wydał z siebie mroczny chichot, który nie dotarł do jego oczu. „Boicie się?” – zadrw






