Perspektywa Riley
Ich obecność... Lucien, Matriarchini Duskgrave, pani Beck, Mia...
Byli powodem, dla którego nie stałam się w pełni potworem.
Powodem, dla którego nie pociągnęłam moich wrogów za sobą do grobu.
Podtrzymywali we mnie jedną małą, upartą iskrę sumienia. Pozwolili mi wierzyć – choć ledwie – że na tym świecie jest jeszcze coś, co warto chronić.
Ale nawet ta nadzieja była niczym gasnący






