Uśmiech Mii był ciepły, gdy zawołała: – Alfo Lucienie, Matriarchini, musicie tego spróbować. Panienka Riley sama zrobiła ten makaron.
Matriarchini Duskgrave i pani Beck zwróciły wzrok na Riley, a w ich oczach lśniła czułość.
– Och, moje słodkie szczenię, to takie rozważne – zaśmiała się Matriarchini, a jej głos niósł w sobie łagodny autorytet starszej wilczycy. – Zawsze uwielbiałam makaron, a przy






