Riley's POV
Jad w ich głosach wił się wokół mnie niczym gniazdo węży.
– Zawsze była śmieciem. A teraz ośmiela się dumnie tu wkraczać, jakby to było jej miejsce? – zadrwił jeden z nich, plując na wypolerowaną podłogę, jakby samo powietrze, którym oddychałam, go obrażało.
– Riley, przyznaj po prostu, że tu przypełzłaś, by łasić się do naszego złotego chłopca. Przestań udawać, że jesteś ponad to. Zaw






