Perspektywa trzecioosobowa
Theo Hale stał na skraju słabo oświetlonego pokoju, obserwując wilczycę na szpitalnym łóżku. Tessa Blackmaw wyglądała bardziej jak porcelanowa lalka niż budząca postrach córka Watahy Blackmaw. Blada. Krucha. Pusta.
Wypuścił powoli powietrze, po czym podszedł bliżej. "Tesso" - powiedział cicho, a jego głos był ostrożną mieszanką ciepła i stanowczości. "Wiem, co wydarzyło






