Rozdział 109: Strefa zagrożenia
Rhea
Uciekam do łazienki i zamykam za sobą drzwi. Kładę dłoń na piersi i ciężko oddycham. Kiedy patrzę na siebie w lustrze, moje źrenice są rozszerzone.
Co jest ze mną nie tak?
Nie potrafię tego pojąć. Nie wiem. Czuję, że coś jest ze mną nie w porządku, ale nie mam pojęcia dlaczego.
Ten mężczyzna, ten członek rady, wyzwala we mnie coś dziwnego. Coś, co sprawia, że c






