ROZDZIAŁ 127 – Przynęta
Rhea
– Mnie? – Słowo opuszcza moje wargi ledwie słyszalnym szeptem.
Członkowie Rady wymieniają między sobą spojrzenia, a ich twarze są poważne i zdeterminowane. Cade sztywnieje na swoim krześle, a jego zaciskająca się szczęka jest widoczna nawet z drugiego końca sali.
– Tak – potwierdza Przewodniczący Rady. – Jesteś naszą największą szansą na to, by go wywabić i zmusić do w






