RHEA
Noc po odkryciu, że Rada zamierza zaatakować północ, spędziłam w samotności. Aron trzymał się z daleka, prawdopodobnie nie mając już wystarczająco energii, by użerać się ze mną.
Może w ogóle go to nie obchodziło, albo może planował, jak pokonać Radę, o ile to w ogóle było możliwe.
Udaje mi się przełknąć trochę jedzenia z kolacji, którą wcześniej przyniosła mi Marcella.
Nikogo więcej tu nie by






