ARON
Więzienie w niczym nie przypomina tego, co sobie wyobrażałem. Nie ma w nim krzyków niosących się echem między ścianami, nie ma też niczego innego. To po prostu wielka, szara nicość ciągnąca się w nieskończoność.
To swoisty rodzaj cichego piekła i chyba powinienem był się tego spodziewać.
Nie ma tu wielu więźniów. Tylko kilku, z którymi zdążyłem się zapoznać. Jeden został uwięziony za ścięcie






