RHEA
We mnie samej nie ma nawet najmniejszej chęci, by przekonywać Kaela o reperkusjach, jakie nas czekają, jeśli Rada spełni swoje groźby. Nie ma mowy, by ot tak po prostu jeździli sobie i mordowali uczestniczących w tym ludzi i całe watahy. To okrutne, nawet jak na ich standardy.
Po rozmowie z Kovasem krążę w tłumie, lustrując otaczające mnie twarze i zastanawiając się nad tym, co może się wydar






