Rozdział 30
Rhea
Listy przestały przychodzić, koszmary zniknęły, a kiedy próbuję sobie przypomnieć, jak to było jeszcze miesiąc temu, tamto doznanie staje się odległym wspomnieniem, czymś trudnym do uchwycenia. Znajoma tęsknota zmienia się w tępy ból pustki.
Ale tego właśnie chciałam. Chciałam go nie znać i nic nie czuć.
To może być dobre.
Musi być.
Im więcej dni mija, tym staje się to łatwiejsze.






