Rozdział 40
Rhea
Mijają godziny. Błagam, by mnie wysłuchano i wypuszczono, bym nie musiała umierać.
Przez jakiś czas nie słychać tu żadnego dźwięku, nie czuć niczyjej obecności. Jestem tylko ja, całkowicie samotna i przerażona. Zapadła noc, a ja ledwo cokolwiek widzę w tym ciemnym miejscu. Trzymam obręcz wokół mojej kostki, wbijając pod nią palce, siedząc tu pełna niepokoju. Nikt nie przychodzi. Z






