Rozdział 69
Rhea
Jest dziś potwornie ciepło, choć to połowa listopada, ale wracając, nie zadaję sobie pytania dlaczego. Ziemia wciąż jest grząska po deszczu sprzed dwóch nocy, więc nadkładam trochę drogi i wracam do Marcelli inną trasą. Nie jestem w odpowiednim nastroju, by znosić jej reprymendy, jeśli dowie się, że wędrowałam po terenach wokół posiadłości boso.
Ale to ostatnia rzecz, o jakiej ter






