Amelia POV
Sylvia podeszła i stanęła nade mną. – Nie powinnaś była ze mną zadzierać, Amelio – warknęła. – Kiedy cię zabraknie, będzie potrzebował kogoś, kto zaspokoi jego żądzę. A do tego ja jestem jak najbardziej do dyspozycji. Nikt w tej watasze nigdy nie wszedł mi w drogę. Więc kim ty właściwie jesteś? Dziś w nocy, gdy ty będziesz już martwa, znów będę z nim w jego łóżku. Nie czekałam tak długo






