Amelia - punkt widzenia
Zdziwiona wpatrywałam się w Alfę Leonardo, nie dowierzając jego opryskliwości. Jak mógł być tak nieuprzejmy wobec Alfy Matthew, by tak gwałtownie uciąć rozmowę? Od samego dźwięku jego głosu żołądek zwinął mi się w supeł. Nie krzyczał, ale w jego słowach pobrzmiewała wyraźna ostrość. Wyglądało to tak, jakby powstrzymywał frustrację, choć nie rozumiałam dlaczego.
Początkowo M






