Przeznaczony?
Punkt widzenia Theresy
Zatrzymałam się w miejscu i odwróciłam gwałtownie głowę w kierunku, z którego to wyczułam. Jako że nie byłam w stanie tego dostrzec, powoli zaczęłam się do tego zbliżać, ale im bardziej się zbliżałam, tym bardziej to coś się oddalało. Zanim się zorientowałam, już to goniłam, węszyłam, czując to dziwne, nieodparte przyciąganie. Przypominało mi to Marcusa. Moje s






