Amelia POV
Zaparło mi dech w piersiach, gdy świat zawirował mi pod stopami.
Morderstwo?
To słowo uderzyło we mnie, pozbawiając mnie tchu. Puls dudnił mi w uszach, gdy wpatrywałam się w twarze wilków z Najwyższej Rady. „Co wy wygadujecie?” – powiedziałam ochrypłym głosem. „Nie zabiłam Sylvii. Zamiast tego to ona mnie zaatakowała”. Ale na ich twarzach malowała się ponura pewność. Wyglądało na to, że






