Punkt widzenia Leonardo
Jej twarz płonęła, gdy odepchnęła się od mojej klatki piersiowej. "Złaź!"
Zaśmiałem się, ale posłuchałem. Wstając, podałem jej dłoń. Przyjęła ją i również wstała. Zapach jej podniecenia gęstniał teraz w powietrzu i okoliczne wilkołaki musiały go już wyczuć. Ale uwielbiałem to, że to właśnie ja wywołałem to cholernie odurzające podniecenie. Kurwa, pragnąłem jej tak bardzo, t






